Nazywa się Gamma Knife. W listopadzie 2010 r. w obecności pani Komorowskiej, dziennikarzy i Marka Twardowskiego z NFZ
uroczyście zaprezentowano nowe (jedyne w Polsce) urządzenie do bezinwazyjnych operacji guzów mózgu. Potem przeprowadzono pierwszą operację: trwała 19 minut, a pacjentka po zabiegu wróciła do domu. Pierwsza i jak na razie ostatnią.
Do zabiegu zakwalifikowano 100 osób, a 1000 pacjentów jest w trakcie weryfikacji. Tyle,że „„Najnowocześniejszy, najdroższy i jedyny taki sprzęt w Polsce, stoi nieużywany, bo Narodowy Fundusz Zdrowia dotąd nie opracował i nie przyznał kontraktu na wykonywanie zabiegów tym urządzeniem – donosi program "Prosto z Polski". Urządzenie umożliwia bezinwazyjne operacje guza mózgu. „*
Lekarze ze szpitala Bródnowskiego twierdzą, ze przeszkodą jej brak spełnienia przez Allenort wymogów NFZ: brak podjazdu dla karetek oraz brak wyznaczonych łóżek szpitalnych. Mało przekonujące wyjaśnienie: wszak pomieszczenia znajdują się w funkcjonującym szpitalu, współpracującym z prywatną grupą lekarską Allenort. Z relacji lekarzy wynika także, że wszystkie dane potrzebne do skonstruowania wyceny zostały także do NFZ przekazane. Są specjaliści, którzy mogą operacje przeprowadzać. Czeka ogromna kolejka ludzi z guzami mózgu, dla których bezinwazyjny zabieg to gwarancja utrzymania pełnej sprawności. Ale którzy mogą wypaść z tej kolejki, bo zabiegi są ograniczone do określonej wielkości guzów, a one przecież niestety rosną.W przypadku nowotworów mózgu to może być kwestia życia. Minęło pół roku, a urządzenie stoi.
Być może przyczyną jest niejasna formuła relacji pomiędzy SPZOZ Szpital Bródnowski, a Szpital Bródnowski Sp.z.o.o. Pierwszy zawierał umowę z Allenort, drugi nie jest jego sukcesorem prawnym. BO aż trudno uwierzyć, że NFZ i MZ wolą ponosić wysokie koszty operacji i rehabilitacji ludzi po operacjach guzów mózgu metoda tradycyjną.
Chyba ,że nie mają czasu na analizy, bo są zajęci tzw. PR. „Ministerstwo Zdrowia zaprosiło do Polski francuską legendę futbolu Zinedine’a Zidane’a - dowiedział się portal tvp.info. Gwiazdor ma zostać ambasadorem programu, którego celem będzie poprawa stanu zdrowia mieszkańców środkowej Europy. Resort zdrowia kierowany przez Ewę Kopacz. W listopadzie organizuje w Poznaniu konferencję z udziałem unijnych ministrów zdrowia, na który zaprosił Zinedine’a Zidane’a. „
Nie pierwszy raz ważniejszy jest wizerunek dla naszych decydentów od dobra powierzonych ich działaniom, rodaków. Pani Kopacz realizuje wersję Jonathana Wintersa „Nie mogłem doczekać się sukcesu, więc ruszyłem naprzód bez niego”
* Inauguracji placówki towarzyszyła konferencja prasowa "Guzy Mózgu - Przełom w leczeniu", zorganizowana przez Wojewódzki Szpital Bródnowski i Fundację Urszuli Jaworskiej. Według ekspertów, w Polsce co roku notuje się ok. 3 tys. nowych przypadków raka mózgu. Poinformowano, że do grona Ambasadorów Honorowych fundacji dołączyły m.in. Anna Komorowska i minister zdrowia Ewa Kopacz
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowy-sprzet-stoi-bezczynnie-bo-nfz-nie-placi,1,4253999,wiadomosc.html

Najgorsza jest bezsilność, bo można oczywiście opisać zjawisko, ale najbardziej efektywne byłoby pójść tam z kijem baseballowym, bo na normalne ludzkie działania szkoda czasu i atłasu.
Oni będą mieć tysiące wymówek, ze to nie oni, ze kolega, że resort, ze nie wiadomo co. Gdybym miała taki problem, to pewnie użyłabym argumentu baseballowego i każdy sąd by mnie chyba uniewinnił (oprócz polskiego), bo byłoby to działanie konieczne w obronie własnej.
Jak inaczej nie można
Serdecznosci
Pozdrawiam serdecznie
Serdecznosci
Tym kijem należałoby przepędzić kopaczkę, tak w realu, wpieprzyć jej pod pręgierzem i pognać za bramy miasta.
Pozostali w ministerstwie pracowaliby jak w szwajcarskim zegarku.
I tak wróciliśmy do grzechu zaniechania dekomunizacji.